FILMY, DZIĘKI KTÓRYM ZRELAKSUJESZ SIĘ I ZWOLNISZ

W dzisiejszych czasach wszyscy pędzą. Potrzebujemy odpoczynku. Najłatwiej zrelaksować się przy dobrej książce, filmie czy serialu. Mam dla Was dzisiaj dwie propozycje. Pierwszą jest seria trzech filmów „Przed wschodem słońca”, „Przed zachodem słońca”, „Przed północą”, druga to „Zanim się rozstaniemy” i jest inspirowana pierwszą częścią poprzedniej propozycji. Te filmy mają klimat, który znakomicie wycisza, wewnętrznie uspokaja.

„Przed wschodem słońca”, „Przed zachodem słońca”, „Przed północą” pewnie większość zna, bo jest to dosyć popularna trylogia. Jesse i Celine poznają się w pociągu. Znakomicie im się rozmawia, łączy ich więź. Postanawiają wysiąść w Wiedniu i razem zwiedzić miasto. W drugiej części spotykają się po latach. Jesse jest już wtedy żonaty. Niestety, nie da się napisać tego posta bez małej ilości spoilerów, ale zupełnie nie popsują one oglądania. Piszę o wszystkich częściach, więc nie da się tego uniknąć. W ostatniej części  (spoiler!) są małżeństwem z problemami, dopada ich przeszłość i skrywane żale.

Akcja nie jest tu dynamiczna i co najdziwniejsze to największy atut. W dużej części są to po prostu rozmowy bohaterów na różne tematy. W ich słowach czuć magię, z niezwykłą uwagą słucha się każdego słowa. Ta seria zdradza wiele o życiu, o istocie miłości. Ukazuje też to, jak zmienia się uczucie. Dopełnieniem są znakomite widoki, sceneria. Czuć romantyzm, ale taki nieprzesłodzony, bardzo mądrze wykorzystany. Takiego klimatu nie spotkałam w żadnym innym filmie. 

Nie sposób nie pochwalić znakomitej gry aktorskiej. Aktorzy znakomicie wczuli się w rolę, byli prawdziwi. Najbardziej podobała mi się ostatnia część. W interesujący sposób zamknięto całą serię. 







W „Zanim się rozstaniemy” widać wyraźną inspirację „Przed wschodem słońca”. To jednak nie przeszkadza w oglądaniu. Tematyka jest podobna, nawet niektóre sceny są do siebie zbliżone np. ta z wróżką. Ale…. mamy bohaterów z innymi charakterami, bardziej złożonych. Brooke nie zdąża na pociąg, zostaje okradziona i jest już bliska płaczu. Pomocy udziela jej Nick- grający na dworcu muzyk. Z początku kobieta podchodzi do niego sceptycznie, ale dobrze wie, że potrzebuje pomocnej dłoni. Powolny, spokojny film. W tym przypadku rozmowy bohaterów dotyczą bardziej ich codziennych problemów, zdradzają sobie sekrety, ufają. Oboje znaleźli się na życiowym zakręcie. Ich spotkanie sprawia, że dowiadują się czegoś o sobie samych. Miłość wisi w powietrzu. Film daje do myślenia. Zakończenie jest bardzo nieoczywiste (to zdecydowana różnica między poprzednikiem) i można je różnie odebrać i dopowiedzieć sobie, co mogło się dalej wydarzyć. Wielki plus dla aktorów, szczególnie dla Chrisa Evansa, który dodatkowo był reżyserem (przystojniak i jaki utalentowany ;) ). Chwalę także soundtrack.



Jeśli jesteście zmęczeni i potrzebujecie chwili wytchnienia to naprawdę te filmy się sprawdzą, mają idealny klimat. Przy okazji skłonią do zastanowienia się nad własnym życiem, własnymi myślami. Łączy je przypadek, łączy je przeznaczenie. ;)

Ten wpis został opublikowany w kategorii Filmy i oznaczony tagami , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>