MARTA „MARIKA” KOSAKOWSKA- „ANTYDEPRESANTY”, CZYLI KIEDY SŁOWA PIOSENEK STAJĄ SIĘ POEZJĄ

W życiu każdego człowieka nadchodzi taki moment, w którym chce WP_20160528_003coś zmienić, w którym podsumowuje to, co wydarzyło się dotychczas i zastanawia, czy na pewno jest osobą, którą chce być. Na taki właśnie życiowym zakręcie znalazła się niedawno Marta Kosakowska, czyli Marika. Dla niewtajemniczonych: jest ona piosenkarką, jej głównym stylem było reggae (było!), możecie kojarzyć ją także z  programu The Voice of Poland, którego przez dłuższy czas była prowadząca. Stwierdziła jednak, że ludzie widzą ją tylko i wyłącznie jako barwnego ptaka, który śpiewa optymistyczne piosenki i nie ma nic do przekazania. Życiowe rozważania doprowadziły do zmiany, metamorfozy w jej wizerunku, w jej stylu . Powstał nowy, genialny album, w którym jestem zakochana. Ale Marika zmieniła się nie tylko jako artystka, ale także jako człowiek. Jak wiadomo, kiedy kobieta zmienia fryzurę to najprawdopodobniej chce zmienić coś w swoim życiu. To wszystko doprowadziło do napisania książki „Antydepresanty”

WP_20160623_002„Antydepresanty” to po części autobiografia, po części zbiór tekstów piosenek w raz z okolicznościami ich napisania, po części też trochę taka książka psychologiczna.  Marika wspomina swoje dzieciństwo, opisuje trudną relację z ojcem, pisze o tym, co dla niej ważne. Podejmuje się też trudnych tematów samotności, odejścia kogoś bliskiego, tego jak wygląda miłość w dzisiejszych czasach. Wszystko to, co ją otacza zebrała w 20 felietonów. 

Teksty piosenek, które znalazły się w „Antydepresantach” pokazały mi, że słowa utworów mogą być poezją. Czyż nie często jest tak, że przemawiają do nas, do naszej duszy? Dla Mariki są one jeszcze czymś w rodzaju pamiętnika, mają ukryte znaczenie. Artystka studiowała polonistykę, więc to z pewnością ułatwia jej ten proces. Ja potraktowałam te teksty jak wiersze, analizowałam je, znalazłam wiele metafor. Świetnie, że Marta pisze w ojczystym języku.

Ludzie mówią,że świat jest podły i zły,
Nie wierz im, nie wierz im
Ludzie mówią, ukrywaj uczucia i sny,WP_20160623_005
Nie wierz im, nie wierz im.
Tak wiele tracą przecież Ci,
Którzy bojąc się cierpienia, wolą nie czuć nic.

(fragment piosenki „Uplifter”)

 

Pięknym dodatkiem do książki są ilustracje. Dzięki aplikacji Tap2C można także obejrzeć filmiki, w których sama autorka czyta część opowiadań. To był świetny pomysł, bo nawiązało się pośredni kontakt z Mariką i czuło, że mówi ona do odbiorcy jak do przyjaciela. 

WP_20160623_006Mostów nie pal i śmiej się tam, gdzie inni się śmieją
Czy mam żyć tak i czadzieć, skoro wszyscy czadzieją?
Ja nie wiem, ile tutaj jeszcze będę lat
Znam zdanie jedno, co trafia w sedno
Do odważnych należy świat

(fragment „Rewe”)

Warto sięgnąć po tę książkę, bo jest to coś innego, coś nowego na rynku. Mylny może być trochę tytuł, bo nie jest to odpowiedź na pytanie: skąd mamy czerpać radość z życia? Znajdziemy tutaj bardzo dużo wartościowych zdań. Autorka nie przekracza jednak tej granicy mówienia odbiorcy, jak ma żyć. Dała się poznać z innej strony, bardziej ludzkiej. Ja przeczytałam tę lekturę z wielką przyjemnością. 

„Ale czasem myślę, że jest strasznie dużo ludzi sukcesu, ludzi biznesu (…), a brakuje ludzi, którzy leczą swoją obecnością.”

„Owszem, potrzebuję szacunku i wolności, tak, chcę równouprawnienia i partnerstwa, to niedyskutowalne, ale niczego tak nie pragnę, jak miłości.”






Ten wpis został opublikowany w kategorii ARTYŚCI, Książki i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>